Kobieto! puchu marny!
Tak zatytułował swój wiersz o próżności kobiet nasz wielki poeta, wieszcz Adam Mickiewicz.
Osobiście, nie byłbym tak krytyczny w stosunku do płci pięknej jak on, ale jest to może spowodowane upływem czasu i różnicami społeczno kulturowymi, jakie powstały przez lata. Jak wiadomo kobiety częściej zwracają uwagę na swój wygląd. Jest dla nich ważne, w co się ubierają, jak czeszą czym malują i ile ważą. Ale wystarczy zadać sobie pytanie po co stosują makijaż, zabiegi laserowe, kupują najdroższe torebki i najmodniejsze buty? Czy to tylko z próżności? Moim zdaniem nie. Kobiety o wiele bardziej niż płeć brzydka chcą się podobać, chcą zasłużyć na miano tej piękniejszej połowy populacji świata, chcą się podobać nam, mężczyznom. Medycyna estetyczna, chirurgia plastyczna i inne dość drastyczne sposoby zachowania urody nie są im straszne tylko dlatego, by móc jeszcze raz usłyszeć, że są piękne, że jeszcze mogą się podobać. Panie Adamie, gdyby poznał pan kobiety dzisiejszych czasów, może ten wiersz wyglądałby zupełnie inaczej.